|
Branża stale atrakcyjna
Korzyści z rozwoju branży farmaceutycznej czerpią nie tylko lekarze i farmaceuci, ale również przedstawiciele niemal wszystkich zawodów. Na polskim rynku jest już obecna większość największych światowych koncernów, a także walczące o klienta polskie firmy.
O znaczeniu polskiego rynku farmaceutycznego dla międzynarodowych koncernów świadczyć może rywalizacja między dwoma koncernami - włoskim Recordati i amerykańskim Ivax - o polskie przedsiębiorstwo Polfa Kutno. Przez kilka tygodni obie firmy deklarowały chęć zakupu pakietu kontrolnego akcji tej spółki, przeb?ając wyznaczoną przez konkurenta cenę. Ostatecznie rozgrywka zakończyła się wycofaniem włoskiej firmy, a właścicielem Polfy Kutno ma zostać przedsiębiorstwo amerykańskie.
To oczywiście nie pierwsze zagraniczne koncerny, które zainteresowały się Polską. Na naszym rynku działają największe na świecie przedsiębiorstwa farmaceutyczne: GlaxoSmithKline, które nie tylko sprzedaje, ale i produkuje swoje leki (w fabryce w Poznaniu) czy Pfizer. Obecne są także inne znane światowe firmy, takie jak: Sanofi-Synthelabo, Novo Nordisk, US Pharmacia i inne. Do ważnych graczy na rynku należą także podmioty polskie: Polpharma, Polfa Kutno, Jelfa czy Polfa Tarchomin. Branża farmaceutyczna to w krajach wysoko rozwiniętych jeden z bardziej zyskownych sektorów gospodarki. Po pierwsze, zamożne społeczeństwa coraz poważniej podchodzą do spraw zdrowotnych i dbają o siebie, po drugie - w krajach tych rośnie średnia długość życia, a wraz z nią zwiększa się zapotrzebowanie na leki. W 2003 roku wartość polskiego rynku farmaceutycznego - według Portalu Farmaceutyczno-Medycznego (www.pfm.pl) - przekroczyła 12 mld złotych, a jego wzrost wobec roku poprzedniego wyniósł 13%. Prognozy tegoroczne nie są już tak optymistyczne - zawirowania związane z kontraktami z Narodowym Funduszem Zdrowia czy zmiany na liście leków refundowanych wpływają na zmianę struktury sprzedaży poszczególnych farmaceutyków, co może odb?ać się na kondycji firm.
Spowolnienie wzrostu
Chwilowe powstrzymanie szybkiego rozwoju - analitycy przewidują wzrost rynku w roku 2004 o około 7-10% (dane z www.pfm.pl) - nie oznacza, że możliwości pracy w tej branży stają się ograniczone. Wprawdzie, tak jak w każdej innej branży, tutaj też zdarzają się zwolnienia pracowników. I to dotykające nie tylko pracowników zajmujących się produkcją, którzy tracą pracę w wyniku unowocześniania fabryki, ale także handlowców. Pracę straciło np. prawie 100 przedstawicieli medycznych jednej z amerykańskich firm farmaceutycznych, której - wskutek wspomnianych wcześniej zmian na liście leków refundowanych - wartość sprzedaży spadła o ponad 40%.
W przeważającej większości przypadków firmy farmaceutyczne raczej zatrudniają niż zwalniają. Najczęściej poszukiwanymi pracownikami są przedstawiciele medyczni i farmaceutyczni, których w niektórych firmach zatrudnionych jest nawet kilkuset. Ich zadaniem jest nawiązywanie kontaktów z lekarzami i aptekami, przedstawianie zalet promowanego produktu, zachęcanie do przepisywania go pacjentom. Osoby te odpowiadają również czasem za organizację konferencji czy seminariów dla lekarzy, a także zajmują się innymi aspektami promocji leków. Zwykle one stanowią najliczniejszą grupę pracowników, a w przypadku firm, które w Polsce nie mają zakładów produkcyjnych, zdecydowanie dominują liczbowo nad pozostałymi pracownikami. Więcej na temat specyfiki pracy przedstawiciela medycznego można znaleźć w artykule "Pierwszy krok w branży".
Stawiają na awans wewnętrzny
Branża farmaceutyczna zatrudnia oczywiście nie tylko przedstawicieli. Tak jak w każdej firmie, potrzebni są tam również specjaliści od marketingu, finansów czy zasobów ludzkich; a w tych, które mają swoje zakłady produkcyjne - również fachowcy z wykształceniem technicznym. Istnieje też kilka zawodów specyficznych dla tej branży. Wśród nich jest CRA. Skrót ten dotyczy osoby, która odpowiada za monitoring badań klinicznych. Oferty pracy dla CRA (clinical research associate) pojawiają się wprawdzie nie tak często jak dla przedstawicieli, ale stosunkowo łatwo je znaleźć. W mediach można również spotkać oferty dla specjalistów ds. rejestracji leków… i na tym często kończą się możliwości wejścia do firmy farmaceutycznej. Wejścia, bo awansować oczywiście można.
Firmy działające w branży farmaceutycznej stosunkowo dużą wagę przywiązują do awansu wewnętrznego. W niektórych z nich większość kadry kierowniczej to osoby, które zaczynały od stanowiska przedstawiciela medycznego. Przykładowo, w Servier Polska prawie 90% kierownictwa to ci, którzy zaczynali pracę w firmie Rynek pracy jako przedstawiciele medyczni. I chociaż stwierdzenie, że wszyscy muszą zaczynać w ten sposób byłoby nadużyciem, to rozpoczęcie pracy w branży od tego stanowiska ułatwia późniejszy rozwój zawodowy.
Nie tylko sprzedaż leków
Zastanawiając się nad pracą w branży farmaceutycznej, warto uzmysłowić sobie, że nie jest to rynek jednorodny. Wokół najbardziej znanych przedsiębiorstw produkujących i sprzedających leki działa mnóstwo firm świadczących usługi, bez których tym pierwszym nie udałoby się dobrze funkcjonować. Wśród nich są te, które odpowiadają za sprzedaż, czyli firmy dystrybucyjne oraz hurtownie farmaceutyczne, a także apteki - zarówno te działające samodzielnie, jak i skupione w sieciach. Ważną rolę odgrywają również firmy zajmujące się prowadzeniem badań klinicznych - bez ich przeprowadzania żadne specyfiki nie mogłyby się pojawiać na polskim rynku, a nie każda firma produkująca może takie badania prowadzić samodzielnie.
Na pograniczu branży farmaceutycznej i FMCG znajdują się niektóre firmy kosmetyczne, które - jak np. Johnson & Johnson - częściowo zajmują się preparatami stricte farmaceutycznymi, częściowo kosmetykami o działaniu leczniczym, a częściowo produktami, które z medycyną nie mają wiele wspólnego.
Związek z branżą farmaceutyczną mają również firmy produkujące sprzęt medyczny. Wprawdzie produkcja respiratorów czy strzykawek nie jest ściśle związana z lekami, to już wyrób opakowań na leki czy dozowników - jak najbardziej.
Branża farmaceutyczna to jeden z bardziej stabilnych sektorów gospodarki. Gwałtowne zmiany, do jakich może dochodzić, to raczej zmiany na korzyść. Konsumenci prędzej zrezygnują z kupna samochodu, wyjazdu wakacyjnego czy nowej pralki, niż z leczenia, które zapewni im długie życie i dobre zdrowie. Dlatego wydawać się może, że firmy farmaceutyczne zawsze będą miały dobre perspektywy. Stan ten zdają się potwierdzać fakty - wspomniany wcześniej wzrost wartości rynku, płace, których wysokość należy do najwyższych w kraju, wzrost zatrudnienia itp.
Utrzymać patenty
Jednak nie można zapominać o zagrożeniach. Przytaczany wcześniej przykład amerykańskiego koncernu pokazuje, że wiele zależy od decyzji politycznych w poszczególnych państwach, gdzie zmiany np. na listach leków refundowanych mogą uczynić wiele szkód jednym firmom, a przynieść korzyści innym. Ważnym - i szczególnie groźnym dla największych koncernów, inwestujących miliardy dolarów w badania i rozwój nowych leków - czynnikiem są dążenia do złagodzenia czy wręcz zniesienia ochrony patentowej na leki. Wskutek takich zmian może się okazać, że przez krótki czas każdego będzie stać na dowolnie wybrany i zaawansowany lek, ponieważ jego produkcją będzie mogła się zająć każda firma; jednak w dłuższej perspektywie może dojść od tego, że nikt nie będzie chciał prowadzić badań nad nowymi lekami, wiedząc, że i tak z efektów jego pracy będą korzystać wszyscy, bez ponoszenia kosztów na badania.
Te wszystkie obawy nie są jednak na tyle silne, żeby odstraszać potencjalnych pracowników od ubiegania się o pracę w firmach farmaceutycznych. Zwłaszcza że zatrudnienie w nich mogą znaleźć przedstawiciele tak wielu zawodów i specjalności, a możliwości awansu i kariery są różnorodne.
www.pracuj.pl
|