Alkohol,
papierosy, kawa, sposób odpoczynku, rodzaj i warunki pracy - to wyznaczniki
stylu życia, które wpływają na układ krążenia i pracę serca. Osoby
z nadciśnieniem tętniczym regularnie wspomagające trawienie tradycyjnym
drinkiem nie zdają sobie sprawy, w jakim stopniu ich ulubiona używka
wpływa na inicjację lub pogłębienie się choroby nadciśnieniowej.
Alkohol szkodzi czy pomaga?
Niektórzy bezgranicznie wierzą w korzystne działanie alkoholu na organizm.
- Pół szklanki wina przedłuża życie - twierdzą domorośli znawcy wzorujący
się na zwyczajach Francuzów. Inni wskazują na długowieczność Gruzinów
gustujących w winie i w swych słynnych koniakach. Co więcej zdarza
się, że niektórzy lekarze głoszą pogląd, że kieliszek koniaku dobrze
robi na serce. Nie zawsze jednak i nie w każdej chorobie serca można
pić alkohol. Co więcej, nie każde nadciśnienie pozwala na codzienne
spożywanie trunków nawet w małych ilościach.
Prawda o piciu alkoholu ma jak zwykle dwa oblicza - przyzwalające
i zakazujące.
Z jednak strony w umiarkowanych ilościach alkohol łagodzi stresy,
uspokaja, ułatwia zasypianie, zmniejsza ból, działa moczopędnie -
ktoś mógłby pomyśleć, że jest to środek skuteczny w leczeniu wielu
chorób. Tymczasem nie! Alkohol nie tylko nie jest lekiem, ale może
być przyczyną powstawania wielu chorób, m.in układu krążenia, w tym
nadciśnienia tętniczego. A ponadto chorób wątroby, układu nerwowego
i wielu innych. A przede wszystkim JEST ŚRODKIEM WYWOŁUJĄCYM SILNE
UZALEŻNIENIE KTÓRE SAMO W SOBIE JEST CIĘŻKĄ CHOROBĄ.
Kiedy alkohol jest bezwzględnie zabroniony?
Znany kardiolog - prof. dr hab. med. Andrzej Kaliciński ostrzega,
że, nie wolno nam pić, nawet przysłowiowego "naparstka" w następujących
chorobach i sytuacjach:
- w ostrej
niewydolności serca
- w przebiegu
migotania przedsionków i niebezpiecznych zaburzeniach rytmu serca
- w chorobie
zwanej kardiomiopatią alkoholową, (o czym powinien nas poinformować
nasz lekarz)
- jeśli
ktokolwiek z najbliższej rodziny ma skłonność do alkoholizmu.
Czy osoby nie cierpiące na powyższe schorzenia mogą bezpiecznie
pić alkohol w małych ilościach?
Dla każdego wypijającego dziennie jeden lub dwa drinki do obiadu,
czy kolacji wpływ niewielkich ilości alkoholu na obniżenie ciśnienie
krwi może być zaskoczeniem. Kieliszek wina, czy mały kieliszek wódki
(25 ml) lub kufel piwa jeszcze nie zaszkodzi zdrowiu, jeśli nie ma
wyżej wymienionych przeciwwskazań. Odwrotnie, może wystąpić nawet
korzystny efekt w postaci rozszerzenia drobnych naczyń krwionośnych
(tzw. efekt hipotensyjny), co ułatwia przepływ krwi i obniża ciśnienie
rozkurczowe.
Alkohol alkoholowi nierówny?
Alkohol ma różny skład i stężenie - występuje wszakże w postaci wina,
wysokoprocentowej wódki, ziołowych nalewek, piwa, koktajli, itp. Wysokoprocentowe
alkohole mają liczne odmiany, np. wspomniany wyżej "leczniczy" koniak,
czy nasercowe nalewki ziołowe (np. głogowa). Negatywny wpływ alkoholu
na układ krążenia może być łagodzony poprzez rozcieńczenie - np. whisky
z wodą sodową, czy mieszanie z sokiem owocowym, np. koktajle. Różnie
oceniany jest przez lekarzy wpływ tych trunków na zdrowie, nie tylko
ze względu na ilość wchłoniętego alkoholu, ale i na ich jakość.
Kieliszek wina na zdrowie?
Czy przysłowiowy kieliszek czerwonego wina wypijany przez Francuza
do obiadu ma rzeczywiście dobroczynne działanie wina na zdrowie? Wino
jest wprawdzie napojem alkoholowym, lecz zawiera wiele substancji
biologicznie aktywnych pochodzących z owoców oraz z produktów metabolizmu
drożdży. To one sprawiają, że pożytki picia wina w małych ilościach
wydają się przewyższać nad obawami przed konsekwencjami uzależnienia.
A co mówi medycyna o wpływie wina na krążenie krwi?
Z wielu badań wiadomo, że czerwone wino zawiera liczne związki fenolowe,
flawonole, antocyjany i rozpuszczalne taniny. To są silne przeciwutleniacze,
które na drodze chemicznej lub enzymatycznej są w stanie hamować utlenianie
tłuszczu we krwi - tzw. lipoprotein, których ilość określana jest
w standardowym badaniu krwi. Przeciwdziała to powstawaniu złego cholesterolu
inicjującego rozwój miażdżycy, a tym samym zapobiega chorobie niedokrwiennej
serca oraz groźbie zakrzepicy i zawału.
Czy są w winie inne lecznicze związki zapobiegające chorobom
naczyń krwionośnych, nadciśnieniu i niebezpiecznym zakrzepom?
Niedawno odkryto rezweratrol - jeden ze związków
fenolowych zawartych w winie. Substancja ta jest wręcz nieoceniona
w profilaktyce chorób niedokrwiennych, ponieważ hamuje produkcję wolnych
rodników tlenowych. Wykazano też, że wino czerwone zapobiega "zlepieniu
się" płytek krwi, zaś rezweratrol ma własność zmniejszenie masy zakrzepów
krwi. Ponadto związek ten w swym działaniu wykazuje synergizm (pozytywne
współdziałanie) z innym silnym środkiem przeciwzakrzepowym - aspiryną,
co może mieć duże znaczenie w zapobieganiu zawałom mięśnia sercowego
i innym chorobom niedokrwiennym. Na pytanie - czy wino może być polecane
na "receptę"? - odpowiadamy - w zasadzie tak, ale tylko 1 drink i
to tym, którzy nie mają wspomnianych przeciwwskazań ( najlepiej w
domu, po pracy).
A może piwo jest zdrowsze?
Do warzenia piwa najczęściej używa się ziarna jęczmienia, szyszki
chmielowe, specjalne drożdże piwne i odpowiednią wodę. To powoduje,
że w tym napoju znajdują się cenne dla organizmu witaminy (B1, B2,
B6, PP, H, biotyna, kwas foliowy), garbniki, niewielkie ilości węglowodanów,
białek, kwasów organicznych i biopierwiastków. Dzięki temu slogan
- piwo krzepi - w dużym stopniu odpowiada prawdzie. Jest też w piwie
ziółko nadające piwu orzeźwiającą goryczkę - chmiel.
Chmiel to lecznicze zioło, którego składniki leczą?
Faktem jest, że wiele składników cennego zioła, jakim jest chmiel
jest obecnych w piwie. Stąd trunek pobudza łaknienie, ułatwia trawienie
i przyswajanie pokarmów. Ma też właściwości moczopędne, szczególnie
cenne we wspomaganiu leczenia chorób nerek i pęcherza moczowego. Co
ciekawe ma też działanie uspokajające, łagodzi stany zwiększonej drażliwości,
ułatwia zasypianie, ale pod warunkiem, że nie pijemy piwa za dużo!
Niektórzy twierdzą, że piwo jest lekiem...?
Piwo z pewnością nie jest lekarstwem, chociaż niekiedy lekarze zalecają
je - czasem chorym na nerki, ponieważ działa moczopędnie i "ściąga"
płyny ustrojowe z różnych tkanek. Ale uwaga! Warto pamiętać, że litr
piwa (2 duże kufle) zawiera zwykle około 50 - 60 ml czystego alkoholu,
(co odpowiada blisko 2 drinkom wódki), a w związku z tym jest to też
trunek, który stale konsumowany może doprowadzić do uzależnienia alkoholowego.
W żadnym przypadku nie powinny go pić dzieci, ponieważ nawet piwo
zwane bezalkoholowym zawiera do 1,2% alkoholu etylowego!
W jakich ilościach alkohol zaczyna szkodzić?
Szeroko zakrojone badanie wśród angielskich pielęgniarek wykazało,
że duży kufel piwa, dwa kieliszki wina lub jeden kieliszek wódki nie
mają wpływu na wzrost ciśnienia tętniczego krwi. Jednak picie większych
ilości alkoholu powoduje stały wzrost ciśnienia krwi i prowadzi do
nadciśnienia tętniczego. W porównaniu z abstynentkami, kobiety pijące
dwa-trzy drinki dziennie miały o 40% większą skłonność do nadciśnienia
tętniczego, zaś przy piciu większej ilości alkoholu ryzyko to było
o 90% większe.
Od jakiej ilości alkoholu wzrasta znacząco ciśnienie krwi?
Zauważono, że decydującym jest nie tylko przekroczenie wspomnianej
już bariery 2 drinków dziennie, lecz przede wszystkim długotrwałe
i regularne spożywanie alkoholu. Wówczas, porcja w wysokości około
30 -60 ml czystego alkoholu (!) (w przybliżeniu 1-2 drinki) powoduje
wzrost rozkurczowego, jak i skurczowego ciśnienia tętniczego. Ponadto
alkohol zakłóca wchłanianie leków obniżających ciśnienie krwi.
Jak rozumieć słowo drink w przypadku wódki, wina i piwa?
Proponujemy odwołać się do naukowców, którzy dość dokładnie zbadali
pojemność kieliszków i kufli i proponują rozumieć przez 1 drink:
- 45
ml 80% alkoholu /około 100 mil, tzw. "setka" 40% wódki, koniaku
- 150
ml wina
- 350
ml ml piwa w butelce lub kuflu; lub napoju chłodzącego na bazie
wina (np. aperitif, koktajl, itp.).
Czy szkodliwość alkoholu zależy od indywidualnej odporności
na jego działanie?
Tak. Podobnie, jak to ma miejsce z solą kuchenną - istnieją "alkoholowrażliwe"
jednostki. Organizm takich ludzi źle znosi nawet niewielką ilość alkoholu,
reagując zmianami chorobowymi i wzrostem nadciśnienia.
Czy wiek zmienia dozwoloną miarkę?
Jeśli umiarkowane spożycie alkoholu definiuje się, jako 1-2 drinki
dziennie dla mężczyzny - to kobiety i osoby po 65 roku życia tolerują
tylko połowę tej objętości, bez szkody dla zdrowia. U kobiet i osób
starszych mniejsza jest zawartość wody w organizmie - toteż większe
jest stężenie alkoholu we krwi.
Kiedy alkohol szkodzi każdemu?
Problem jednoznacznej szkodliwości alkoholu zaczyna się wtedy, kiedy
pije się niemało i to codziennie, zaś w tygodniu jest to więcej, niż
15 standardowych drinków. Wypijanie więcej, niż 15, czy 20 drinków
tygodniowo może znacząco podwyższyć ciśnienie krwi.
Na koniec coś optymistycznego, czyli informacja dla tych,
co mają nadciśnienie i zrezygnowali z codziennych kilku drinków.
Ograniczenie picia u nadmiernie pijących a zwłaszcza całkowita abstynencja
- w ciągu kilku tygodni powoduje znaczące obniżenie ciśnienia krwi,
a niekiedy jego normalizację. Powyższy efekt - udokumentowany wiarygodnymi
badaniami osób, które rzuciły codziennego drinka skłania do apelu
do osób z nadciśnieniem nadużywających silnych trunków.
APEL DLA ZDROWIA
Jeśli twoje ciśnienie jest wysokie - powinieneś zrezygnować
z regularnego zażywania alkoholu w dotychczasowych ilościach, zwłaszcza,
jeśli przekraczają one wspomniane 15 - 20 drinków tygodniowo lub 2
kufle piwa codziennie (w sumie powyżej 1 litra piwa). Nie oznacza
to, że od razu musisz stać się z dnia na dzień abstynentem. Spróbuj
ograniczyć alkohol do 1/2 drinka dziennie ( np. 50 mil - 40% wódki
lub koniaku), czy 1 kufla piwa (1/2 l), a przez 3 dni w tygodniu nie
pij wcale.
Oprac. mgr Edward Ozga Michalski
Konsultacja prof. dr hab. med. Andrzej Danysz