artykuły
Udostępnij

W sieci aptek

Rozmowa z Anną Rybowską, farmaceutką pozwaną do sądu za podpisanie petycji w sprawie łamania przepisów dotyczących koncentracji aptek.

W sieci aptek

W 2010 roku grupa łódzkich farmaceutów sformułowała i wysłała do kilku instytucji państwowych apel odnoszący się do sytuacji na rynku farmaceutycznym. Po co był ten apel?

Sytuacja na rynku była wówczas bardzo trudna dla aptek nie sieciowych, indywidualnych. To był czas stosowania takich praktyk jak „lek za grosz”. Indywidualne apteki nie dostawały upustów w hurtowniach, ale sieci – tak i to często wysokie. Niby zostały one wprowadzone z myślą o pacjentach, ale kosztów dawanych im ulg czy bonifikat nie ponosiły sieci apteczne za wszystko płacił Narodowy Fundusz Zdrowia.  A przecież farmaceutów obowiązuje Kodeks Etyki Aptekarza, w myśl którego, na pierwszym miejscu zawsze jest nasza misja i dobro pacjenta, nie zysk; ekonomia zawsze jest na drugim miejscu. Dlatego wystosowaliśmy do organów władzy apel odnoszący się do tych praktyk. Adresowaliśmy go do między innymi do wojewody łódzkiego. Nie byłam jego twórczynią, ale wyrażał moje obawy, więc go podpisałam jak sześćdziesiąt parę innych osób. Nam wszystkim wydawało się wówczas, że jak mówi artykuł 63 Konstytucji RP, każdy ma prawo wystosować petycję, wniosek lub skargę do instytucji państwowej, w której gestii leży dana sprawa, zwłaszcza, jeśli jest ta petycja, wniosek lub skarga ma wymiar prospołeczny. Chodziło nam o rozwiązanie problemu, co zresztą w pewnym zakresie stało się poprzez wprowadzenie ustawy refundacyjnej. Straciliśmy jednak na niej wszyscy, bo wraz ze sztywnymi cenami bardzo ucięta została marża apteczna. Jedyna z niej korzyść to fakt, że nie ma więc już tych pielgrzymek pacjentów od apteki do apteki w poszukiwaniu tańszego leku z refundacją, bo wszędzie ich ceny są takie same. Nasze działanie przyniosło więc społecznie pożyteczny skutek. I właśnie o to nam chodziło, nie mieliśmy zamiaru nikogo obrazić. Nie przyszło nam do głowy, że tamten apel da takie konsekwencje, że doprowadzi do procesu.

 

Dlaczego, choć pod apelem podpisała się cała grupa farmaceutów, do sądu trafił pozew sądowy przeciwko Pani?

Nie mam pojęcia, może dlatego, że od lat działałam aktywnie w OIA, że moje nazwisko znane było w łódzkim środowisku.

 

Dostała Pani najpierw prośbę lub żądanie, by wycofać się ze stwierdzeń zawartych w apelu?

Otrzymałam pismo z żądaniem przeprosin od jeden ze spółek, która poczuła się naszym apelem dotknięta. Zażądała ona jednocześnie 50 tysięcy złotych.

 

Dla siebie czy na jakiś szczytny cel?

Dla siebie. Dopiero w pozwie sądowym znalazło się żądanie zapłaty przeze mnie pewnej kwoty na cel społeczny.  A pozew dostałam, bo na pismo spółki odpisałam, że zawarte w apelu informacje są w ocenie Stowarzyszenia Aptekarzy Tradycyjnych słuszne, więc nie widzimy powodu, by przepraszać i ponosić jakieś koszty.

 

Jak to się stało, że akurat ta spółka poczuła się dotknięta Państwa apelem?

Gdy pisaliśmy apel zawarliśmy w nim nazwę sieci, która według naszych wyliczeń miała wówczas w województwie łódzkim więcej niż jeden procent aptek, a więc przekroczyła przepisy antykoncentracyjne. W odpowiedzi na nasz apel Wojewoda Łódzki poprosiła o wyjaśnienia wojewódzkiego inspektora nadzoru farmaceutycznego. I to w wyjaśnieniu inspektora znaleźliśmy nazwy pięciu spółek, które razem tworzą sieć apteczną, o której pisaliśmy. Wtedy po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, jak działa ta sieć.

 

I to jedna z tych spółek wystąpiła z pozwem przeciwko Pani?

Tak, pozew dotyczył jednej z tych spółek.

 

Przegrała Pani tę sprawę.

Przegrałam i przeprosiłam, a także zapłaciłam wszystkie koszty sądowe i 5 tysięcy spółce. Najpierw jeszcze wystąpiłam z apelacją, ale sąd apelacyjny podtrzymał wyrok. Mogłam wnosić o kasację wyroku, ale pomyślałam, że może moja przegrana usatysfakcjonuje spółkę i na tym sprawa się skończy. Kasacja odbywałaby się natomiast przed sądem w Warszawie, gdzie sprawy o ochronę dóbr osobistych są częstsze. Mój błąd, że zrezygnowałam, bo gdy w czerwcu tego roku otrzymałam kolejny pozew, nogi się pode mną ugięły.

 

Sprawa dotyczy apelu z 2010 roku, a pozew został złożony w tym roku?

W zasadzie były to cztery osobne pozwy, bo osobno wystąpiły z nimi wszystkie cztery  pozostałe spółki wchodzące w skład sieci, o której pisaliśmy. Po prostu poczekały na wyrok sądu w jednej sprawie i dopiero wtedy same wystąpiły z pozwami. To sąd połączył te cztery pozwy w jedną sprawę. Nie zmienia to jednak faktu, że było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem.

 

Wszystko zaczęło się więc od początku.

Tak, z tym, że każda z tych spółek zażądała oprócz przeprosin po 11 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla siebie. Dlaczego akurat tę kwotę? Czy uznały, że straciły po naszym apelu mniej niż ta pierwsza spółka? Nie sądzę, by cokolwiek straciły z jego powodu, bo po pierwsze sprawa nie została przez nas nagłośniona, nie wiemy, z jakiego źródła wyciekła w ogóle do sieci. Po drugie – przez kolejne miesiące 2010 i zimą 2011 roku przed aptekami tej sieci stały kolejki słynne chyba na całą Polskę - mimo śniegu i mrozu stały przed nimi długie ogonki pacjentów, którzy tam szukali tańszych leków, bo tak się ta sieć reklamowała. Obroty, a więc i refundacje w tej grupie musiały być więc wyższe niż w 2010 roku.

 

Właśnie przed sądem odbyła się pierwsza rozprawa w tej sprawie.

Sieć zgłosiła na nią trzech świadków, ale stawił się tylko jeden. Ja też wnosiłam o powołanie trzech świadków, ale w pierwszym momencie sąd uznał, że to nie będzie konieczne, teraz jednak postanowił ich wezwać. Z uwagi na liczbę świadków, konieczność wcześniejszego ich zawiadomienia, następna rozprawa została zaplanowana na  17 lutego.

 

Do tego czasu nic się nie będzie więc działo w tej sprawie?

Dużo będzie się działo, bo już 28 listopada pierwszą swoja sprawę będzie miała druga sygnatariuszka naszego apelu z 2010 roku. Pozwy, które nam dostarczono są w zasadzie identyczne, z tym, że ona będzie miała dwie sprawy; być może spółki bogatsze o doświadczenia związane z połączeniem czterech spraw w jedną w moim przypadku, wysyłały swe pozwy w miesięcznym odstępstwie czasu. Jedną sprawę koleżanki rozpatrywał będzie wydział cywilny sądu, drugą - gospodarczy.

 

Sprawa zasadnicza, a więc przekroczenia przepisów antykoncentracyjnych zeszła więc na plan dalszy?

Tu dochodzimy do kwestii niedoprecyzowania przepisów prawa. Spółki, które pozwały nas do sądu twierdzą, że nie naruszyły przepisów, bo żadna z nich nie przekroczyła owego progu jednego procenta w opinii Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W przepisach, na które spółki się powołują, ta sprawa po prostu nie została doprecyzowana, nadzór farmaceutyczny nie potrafi tego „ugryźć”. To właśnie owo niedoprecyzowanie umożliwia sieciom tworzenie kolejnych spółek i mówienie, że sieć nie ma zbyt dużej liczby aptek, bo należą one do spółek, nie do sieci.

 

Przepisy antykoncentracyjne mówią przecież wprost o tym, że powiązane ze sobą podmioty nie  mogą mieć więcej niż jeden procent aptek w województwie. Dlaczego spółek zebranych w sieć ma ten przepis nie dotyczyć?

W tej sprawie muszą wypowiadać się prawnicy i mamy nadzieję, że to zrobią, że w końcu poprawione zostanie prawo, by zlikwidować wszelkie wątpliwości.

 

W tej sprawie zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Jak to możliwe, że podczas gdy w apelu wymienialiście z nazwy sieć apteczną, pozew przygotowały spółki działające pod innymi nazwami?

Też tego nie rozumiem, jednak sąd w wyroku skazującym mnie stwierdził, że „pośrednio” naruszyłam jej dobra osobiste. Nie wiem, co to znaczy. Wiem tylko, że występowaliśmy przeciwko zjawisku, które w naszym mniemaniu ta sieć swoim działaniem realizuje. Informowaliśmy o tym urzędy państwowe nie pacjentów, bo chcieliśmy, by sprawie przyjrzały się kompetentne organy, by uporządkowano przepisy. Podnosiliśmy zresztą nie tylko tę kwestię, ale i to, że apteki powinny być tylko dla aptekarzy, że wolny rynek nie wyklucza demografii i geografii aptek. To była nasza skarga, do której mamy prawo zapisane w Konstytucji, a to co zrobiliśmy nie mogło i nie miało nikomu przynieść szkody. Działaliśmy w interesie społecznym.

MJ

 

 

 

gorący temat
REJESTRACJA
Typ konta
Specjalizacja
 
 
Alergologia
Anestezjologia
Chirurgia
Dermatologia i wenerologia
Diabetolog
Endokrynologia
Farmakologia kliniczna
Gastroenterologia
Geriatria
Ginekologia
Hematologia
Immunologia
Internista
Kardiologia
Medycyna
Nefrologia
Okulistyka
Onkologia
Ortopedia
Otorynolaryngologia
Pediatria
POZ
Psychiatria
Reumatologia
Transplantologia
Urologia
Numer PWZ
Imię
Nazwisko
Adres e-mail (login)
Hasło
Powtórz hasło

Administratorem danych osobowych jest PFM.PL S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Krakowiaków 65. Dane osobowe przetwarzane będą w zakresie dostępu i korzystania z Portalu, a także w celach handlowych, marketingowych, edukacyjnych i statystycznych i nie będą udostępniane innym odbiorcom, zgodnie z Ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku (t.j. Dz.U. 2015 poz. 2135 ze zm.).

Użytkownicy Portalu mają prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Podanie danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do realizacji wskazanych wyżej celów.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych przeze mnie w toku rejestracji w zakresie dostępu i korzystania z Portalu.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w powyższym formularzu w celach marketingowych produktów i usług własnych oraz podmiotów współpracujących.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w powyższym formularzu w celach edukacyjnych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w powyższym formularzu w celach statystycznych.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną na podany powyżej adres poczty elektronicznej, wysyłanych przez PFM.PL S.A. w imieniu własnym oraz na zlecenie podmiotów współpracujących, zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 r. (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1422, z 2015 r. poz. 1844).

Wyrażam zgodę na używanie automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, zgodnie z ustawą Prawo telekomunikacyjne z dnia 16 lipca 2004 r. (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 243, 827, 1198, z 2015 r. poz. 1069).

Oświadczam, że zapoznałem się z Regulaminem Portalu Farmaceutyczno Medycznego i akceptuję jego postanowienia.

Błąd. Wypełnij poprawnie wymagane pola.
Newsletter
Wprowadź swój adres e-mail

Administratorem danych osobowych jest PFM.PL S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Krakowiaków 65. Podany adres e-mail będzie przetwarzany w celu realizacji usługi newsletter oraz w celach marketingowych usług własnych i podmiotów współpracujących. Przysługuje Państwu prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych jest dobrowolne jednak niezbędne do realizacji usługi.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez PFM.PL S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Krakowiaków 65 w celu korzystania z usługi newsletter, zgodnie z Ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku (t.j. Dz.U. 2015 poz. 2135 ze zm.).

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w powyższym formularzu w celach marketingowych produktów lub usług własnych i podmiotów współpracujących zgodnie z Ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku (t.j. Dz.U. 2015 poz. 2135 ze zm.).

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną na podany powyżej adres poczty elektronicznej, wysyłanych przez PFM.PL S.A. w imieniu własnym oraz na zlecenie podmiotów współpracujących,zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 r. (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1422, z 2015 r. poz. 1844).

Wyrażam zgodę na używanie urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, zgodnie z ustawą Prawo telekomunikacyjne z dnia 16 lipca 2004 r. (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 243, 827, 1198, z 2015 r. poz. 1069).

Oświadczam, że zapoznałem się z Regulaminem Portalu Farmaceutyczno Medycznego i akceptuję jego postanowienia.

Błąd. Wypełnij poprawnie wymagane pola.