GOOD
Środa, 27 sierpnia 2014r. • Cezarego, Małgorzaty, Moniki

Mixtura nervina i nie tylko

Lekarze stosunkowo rzadko zapisują pacjentom leki recepturowe, farmaceuci nieczęsto je więc wykonują. Niektóre receptury są dziś więc niemal zapomniane.

W efekcie zdarza się, że farmaceuci, by przygotować zapisany przez lekarza preparat, muszą odwoływać się dawnych receptariuszy, szukać receptur. Na szczęście, sami dbają o to, by zachowały się dla następnych pokoleń farmaceutów. Przykładem – receptariusz mgr farmacji Wacława Barwińskiego, wydany w 1983 roku, kilka lat temu przepisany na nowo i udostępniony w formie papierowej i elektronicznej przez zespół Starej Apteki w Mikołowie.

Farmaceuci z Mikołowa zdecydowali się wykonać tę pracę, bo Receptariusz Wacława Barwińskiego jest bardzo poszukiwany przez pracowników aptek, którzy szukają w nim wiedzy i wsparcia, gdy na recepcie lekarskiej pojawia się jakaś nieznana nazwa leku recepturowego. A zdarza się to ponieważ bywają czasem regionalne, zwyczajowe nazwy dla pewnych preparatów.

 

Na uspokojenie lub nerki

Z doktorem nauk farmaceutycznych Stanisławem Piechulą, właścicielem Starej Apteki w Mikołowie, jednoczenie wiceprezesem Śląskiej Izby Aptekarskiej, zaglądamy do receptariusza. – Proszę spojrzeć na pozycję 132 – mówi dr Stanisław Piechula. – Jest tu mixtura nervina, niegdyś bardzo popularny lek uspokajający. Bardzo prosty, w jego składzie mamy przede wszystkim trzy bromki rozpuszczone w wodzie. Są to bromek wapnia, sodu i amonowy. Jest też sposób dawkowania: trzy razy dziennie łyżkę stołową po jedzeniu. Te krople są jeszcze czasem, choć bardzo rzadko, przypisywane przez starszych lekarzy.

Kolejne krople, zapisywane czasem i dziś, to krople z atropiną – Guttae Atropini, pozycja 32 receptariusza. Jest w nich Atropini sulfurici 0,01, Papaverni h/chlorici 0,4 i Aq. puruficatae ad 20,0. Zastosowanie: w kolce nerkowej 3 razy dziennie po 25 kropli.

 

Dawne i stosunkowo nowe

Pozycja 152 to natomiast Mestizol, czyli... klej. – Farmaceuci robili klej, bo wcale nie tak łatwo było go kiedyś kupić – wyjaśnia dr Stanisław Piechula. Z czego składał się taki klej?

Są w nim: Colophonii 160,0, Aetheri aethylici 60,0, Spir. Vini 952,0 i Olej Lini4,0.

Piętro wyżej, pozycja 151, to natomiast stosunkowo nowa receptura – na płyn do przemywania szkieł kontaktowych. Jak przygotować taki Lacrima artificiale? Trzeba wziąć Natrii chlorati 0,12, Natrii bicarbonaci 0,09, Metylocellulosi 0,25, Conservans q.s., Aquae purificatae ad 20,0, właściwie połączyć i już gotowe...

 

Konwalia (już nie) na serce

Bardzo historyczną recepturą jest natomiast Tc convallariae composita (pozycja 38). Są to krople nasercowe z konwalii, które stosowano wówczas, gdy nie było gotowych leków tego typu. − W jej składzie jest wyciąg z konwalii i waleriana, co dawało miksturę nasercowo-uspokajającą. Konwalia miała normalizować pracę serca, waleriana działała uspokajająco, bo znany był już wówczas korzystny wpływ uspokojenia przy schorzeniach sercowych. Teraz nikt chyba by się nie odważył zalecić choremu takiego leku, bo nasercowe leki ziołowe miały różne skutki uboczne, a poza tym tak dalece do przodu poszła kardiologia i leki w tych schorzeniach – tłumaczy dr Stanisław Piechula.

 

Według Barwińskiego

W receptariuszu znajdziemy też receptury opracowane przez samego Wacława Barwińskiego. Jedna z nich to Solutio antipediculosi, czyli płyn przeciw wszawicy. Składa się on z: Butapirazoli Natrii 0,02 i Aq. purificatae ad 100,0. Są tu jeszcze dodatkowe uwagi – przygotować ex tempore, nie stosować żadnych dodatków. Gotowy płyn wcierać w skórę głowy.

 

Zaskakujące, wywołujące wspomnienia

Obok receptur na lekarstwa, znajdujemy w receptariuszu przepisy na nie bardzo kojarzące nam się dziś z apteką specyfiki, takie jak tusz biały do błon Rtg (pozycja 153).

Jest tu też receptura na tusz do ciała, także na płyn Lugola – Soulutio Iodi Lugoli (155), który kojarzy się starszym z nas z katastrofą w Czarnobylu sprzed wielu lat. Jest w nim Iodi puri 0,1, Kalii iodati 0,2 i Aquae purificatae ad 10,0. W receptariuszu jest też dopisek, dotyczący wykonania płynu. Czytamy więc: „do jodku potasu dodać na parowniczce 2 krople wody (nie więcej), do otrzymanej papki dodać jod i ucierać do całkowitego rozpuszczenia – wówczas dodać resztę wody.






dodaj komentarz





komentarze